Świat się zmienia. A Ty?

 
Opublikowano 12.01.2009 14:42 przez Krzysztof Dróżdż

Kilka dni temu jedno z firmowych krzeseł po prostu się rozpadło, więc pilnie potrzebowaliśmy nowego. Ponieważ jest to dość ważna część stanowiska pracy programisty, postanowiliśmy kupić coś porządniejszego i bardziej wytrzymałego. Obawiałem się, że kupując przez internet będę musiał czekać kilka dni na dostawę, toteż pojechałem do znajdującego się w pobliżu wielkiego sklepu z meblami. Okazało się, że „od ręki” dostępne są jedynie najtańsze modele, które już w sklepie sprawiały wrażenie zepsutych. Na szczęście dość łatwo było znaleźć sprzedawcę, który pokazał mi katalog i oznajmił, że mogę wybrać dowolny model w nim się znajdujący.

Gdy już byłem gotów zamówić moje krzesło, dowiedziałem się, że muszę zapłacić zaliczkę (wysokości połowy ceny zakupu), a krzesło będzie do odebrania za około 4-6 tygodni (to nie jest literówka). Gdy zapytałem, jak to możliwe, że sklepy internetowe oferują znacznie szybszą dostawę, dowiedziałem się, że to żart, że to musi tyle trwać. Skoro jednak miałem czekać półtora miesiąca, postanowiłem zaryzykować i sprawdzić ofertę internetową.

Od razu trafiłem na stronę sklepu, w którym asortyment podzielony jest według czasu dostawy (zaczynając od 24 godzin). Obsługa sklepu zobowiązuje się zadzwonić, potwierdzić i ustalić wszelkie szczegóły w ciągu 15 minut od otrzymania zamówienia. Następnego dnia krzesło znajdowało się już w naszym biurze.

Dlaczego piszę o zakupie krzesła? Moim zdaniem jest to idealny przykład tego, że świat się zmienia, a my musimy za nim podążać. Nie wątpię, że jeszcze kilka lat temu oczekiwanie 4-6 tygodni na krzesło było czymś normalnym. Dziś jednak jest to czas nie do przyjęcia. Właściciel wspomnianego dużego sklepu, albo nie dostrzegł tych zmian, albo nie rozumie, że dostępność towaru jest jedną z niewielu zalet sklepów tradycyjnych, która daje mu przewagę nad dostawcami internetowymi.

A czy Ty zmieniasz się wraz z otoczeniem?

PS. W następnym wpisie postaram się pokrótce opisać, w jaki sposób podchodzimy do innowacji i jak staramy się nie tylko podążać za zmianami otoczenia, ale też je wyprzedzać.

Komentarze do 'Świat się zmienia. A Ty?'

  1. [...] poprzednim wpisie (o tym, jak większość z nas unika innowacji) obiecałem, że napiszę, jak my podchodzimy do ulepszania naszych [...]

Odpowiedz