Większość ludzi z natury jest nieprzychylnie nastawiona do zmian. Przypomnij sobie, kiedy ostatnio usiłowałeś wdrożyć jakieś ulepszenie. Jestem pewien, że znaczna część Twoich współpracowników była w stanie “na poczekaniu” przedstawić masę argumentów przeciwko nowemu rozwiązaniu (bo jego wdrożenie jest zbyt kosztowne, zbyt trudne, zbyt czasochłonne, itd). Czy przydarzyło Ci się już coś takiego?
Jeśli czujesz, że nowe rozwiązanie może rzeczywiście mieć pozytywny wpływ, przyjrzyj się dokładnie tym przeszkodom. Sam się zdziwisz, jak łatwo dadzą się one rozwiązać. Czasem wystarczy tylko delikatnie zmodyfikować naszą zmianę, a wszelkie wątpliwości okażą się błahe.
Jeśli nie uda nam się wyeliminować wszystkich powodów, dla których nowa procedura miałaby się nie przyjąć (a czasem tak bywa), warto spróbować wdrożyć ją na okres testowy. Długość takiego okresu jest oczywiście zależna od wprowadzanej zmiany (zazwyczaj dość rozsądnym okresem jest 1-2 miesiące).
W przypadku, gdy modyfikacja ta ma bezpośredni wpływ na klientów (na przykład jest to nowy system przyjmowania zamówień i reklamacji), zastanów się czy nie lepiej wprowadzić ją tylko dla części naszych najbardziej zaufanych klientów. Oczywiście wcześniej powinniśmy ich o tym powiadomić. W ten sposób nawet w przypadku niepowodzenia, możemy liczyć na wyrozumiałość.
Co sądzisz na ten temat? Jakie są Twoje doświadczenia?

